Dzisiaj jest: 6.4.2020, imieniny: Ady, Celestyny, Ireneusza

Dyskusja ogólna

Pisz o czym chcesz byle nie łamać regulaminu i nie spamować.
Dodaj odpowiedź

Potrzebuję rady (?)

rozpoczęty miesiąc temu przez Anonimek00
2020-03-05 21:30 5%
Hej, jest to moja pierwsza styczność z forami na internecie, więc z góry prosze o wyrozumiałość.

Pod koniec roku 2018 poznałam pewnego chłopaka, moja (teraz już była) przyjaciółka mówiła otwarcie nam obojgu, że musimy być razem. Postanowiliśmy spróbować. Jednak po paru dniach przytłaczała mnie ta cała sytuacja kiedy to właśnie ona mówiła co mamy robić.  Nie mieliśmy swojego pierwszego pocałunku, czekaliśmy na właściwy moment. Kiedy ona powiedziała, że mamy sie pocałować, spanikowałam. Oczywiście, już się całowałam, ale nie byłam przyzwyczajona robić to bo ktoś tak chce. Wróciłam do domu i zerwałam z tym chłopakiem (będę go nazywać jako "X", a moją byłą przyjaciółkę jako "Y"). Wiedziałam że to nie wypali dopóki będę się przyjaźnić z Y. Nie wiedziałam również jak to wszystko wytłumaczyć X. Jednak jakoś się stało.  Po paru tygodniach zerwałam moją przyjaźń z Y. Zaczęłam coraz bardziej zamykać się w sobie, a potem po prostu zaczęłam pracować aby o wszystkim zapomnieć. Dlatego, że mieszkamy w małej miejscowości, czasami mijaliśmy się w sklepie. Bałam się wtedy w nim cokolwiek zrobić, a czasem ze stresu zapominałam połowy zakupów. Gdy nadszedł październik, mój brat który sie z nim koleguje, wypił za dużo i musiałam iść po jego rzeczy. Wtedy go tam spotkałam. Nie wiele rozmawialiśmy. Spytał jak mi życie mija i na tym w sumie się skończyło. Potem pare razy się ponownie minęliśmy. Nadszedł grudzień 2019. Nagle napisała do mnie Y mówiąc, że X myślał nad tym czy do mnie wrócić. Z jednej strony sie ucieszyłam, że dalej o mnie myśli, ale z drugiej strony nie mogłam jej wierzyć na słowo. Jest do dnia dzisiejszego niezłą kanciarą i potrafi dobrze kłamać. Potem ponownie cała moja paczka znajomych zaczęła się spotykać, było to około 5 osób oprócz mnie, a w tym X. W styczniu postanowiliśmy sobie trochę wypić. Po całej akcji, wszyscy pijani wrócili na chate. Zaczęłam pisać z X. Wyjaśniłam, że podoba mi się i chciałabym do niego wrócić. On powiedział, że sie musi zastanowić. Po kilku kolejnych tzw. Melanżach kiedy to czasem były niezłe odpały, on wyjaśnił mi, że raczej nie chce ze mną być. Potem znowu byśmy sie do siebie nie odzywali i nie chce aby nam sie za przeproszeniem zje*ał kontakt. Napisałam mu, że nie ma sprawy choć tak naprawdę było mi naprawdę przykro. Mimo wszystko uszanowałam jego decyzję. Nie zerwałam jednak naszej znajomości i dalej z paczką sie spotykaliśmy. Były sytuacje gdzie nawet sami wychodziliśmy. Kontakt mieliśmy coraz lepszy. Wiedziałam, że z tego nic dobrego nie wyniknie, ale nie mogłam tak po prostu odpuścić. Wczoraj umówiliśmy się, że spędzimy ten dzień jakoś razem. Tak po prostu, do szkoły oboje nie szliśmy. No i dzisiaj nadszedł dzień kiedy sie spotkaliśmy. Na początku pogadaliśmy na dworze, kupił mi coś do picia, odwdzięczył się tym gestem za to, że ja mu kupiłam energetyka. Potem poszliśmy do niego obejrzeć jakiś film. Wyglądało to w sumie w taki sposób, że każdą scenę komentowaliśmy żeby nie było ciszy. Poprzynosił mnóstwo jedzenia, w tym nawet zupę i herbatę. Było naprawdę miło, nawet wtedy kiedy bezczynnie stałam patrząc jak rozpala w piecu. Pierwszy raz ktoś spędzał ze mną czas tak po prostu. Gdy wróciliśmy do domu umówiliśmy się, że jutro ponownie wyskoczymy na dwór i przewiezie mnie gdzieś na swoim quadzie. Zgodziłam się.

Teraz jednak zastanawiam się nad całą sytuacją. Czy on w taki sposób pokazuje mi, że może jednak coś do mnie czuje? Czy po prostu to są jakieś moje urojenia. X bardzo mi sie podoba i obawiam sie, że ja mu nie. 

Muszę dodać jeszcze, że w towarzystwie zazwyczaj jak ktoś po mnie "jedzie jak ze szmatą" to zazwyczaj stara sie mnie bronić.

Nie wiem, czy daje mi mylne sygnały. Ale potrzebuje rady jak sie zachować, aby nie zranić jego a przede wszystkim sobie nie robić nadziei...
Polecane