Dzisiaj jest: 22.7.2018, imieniny: Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

"Ile chce Pani zarabiać?" - konfrontacja z najtrudniejszym pytaniem kwalifikacyjnym

Dodano: miesiąc temu Czytane: 3005 Autor:

Co myślisz o pieniądzach?

"Ile chce Pani zarabiać?" - konfrontacja z najtrudniejszym pytaniem kwalifikacyjnym
„Ile chce Pani zarabiać?” – kiedy podczas rozmowy kwalifikacyjnej pada to pytanie, często towarzyszy mu atmosfera zmieszania i odpowiadająca rekruterowi głucha cisza. 
 
Niby wszyscy wiedzą, że głównym motywatorem do pracy są pieniądze, teoretycznie każdy chciałby również poznać widełki finansowe oferowane na stanowisku już podczas pierwszego spotkania, ale jednocześnie rozmawianie o pieniądzach cały czas wywołuje u nas dyskomfort. Dzieje się tak między innymi (choć nie tylko!) z powodu pokutujących w naszych głowach, przekonań o pieniądzach. 

Pewnie nie raz słyszałaś ludowe porzekadło „pieniądze szczęścia nie dają” albo „za pieniądze nie kupisz miłości/zdrowia” i inne tym podobne frazesy. Czemu nazywam je frazesami? Ponieważ wprost sugerują one, że pieniądze są czymś złym. A to nie prawda!

Pieniądze, jak wiele innych dóbr, są czymś neutralnym. To ludzkie emocje i czyny nadają im barwę: tą dobrą i pozytywną, a czasem i tą złą. Zatem od Ciebie zależy, jak wykorzystasz posiadane zasoby. By móc się nimi choćby dzielić z innymi, potrzebujesz je posiadać, a by je posiadać musisz nauczyć się o nich mówić. Podstawowym czasem do podobnych rozmów jest właśnie spotkanie rekrutacyjne. 
W formie krótkiego ćwiczenia, zastanów się, jakie są Twoje wewnętrzne przekonania o pieniądzach. Zapisz swoje odpowiedzi i przeanalizuj je pod kątem krytycznym. Określ, czy są to Twoje poglądy i spostrzeżenia, czy np. zapożyczone od rodziców schematy, czy przejęte społecznie normy. 

Kluczem do swobodnej rozmowy o finansach jest zdefiniowanie „problemu” jaki stoi za Twoim brakiem otwartości w tym temacie. 

Czy potrafisz określić swoje oczekiwania finansowe? 

Kiedy rozmawiam z ludźmi na temat ich oczekiwań finansowych, w nieco luźniejszej formie aniżeli spotkania kwalifikacyjnego, często słyszę, że nie potrafią ich określić. Zdarza się, że taka odpowiedź pada także podczas rekrutacji, czyli na moje „Ile chciałaby Pani zarabiać?” słyszę „Właściwie to nie wiem, jakie są teraz stawki. Trudno mi określić poziom moich oczekiwań.” 

Za każdym razem zbija mnie to z tropu!

Oczywiście nie twierdzę, że należy znać odpowiedź na każde pytanie, które ktoś może nam zadać, ale twierdzę jednak, iż akurat to związane z naszymi finansami jest szalenie istotne i na nie po prostu MUSIMY znać odpowiedź. 
Nie wiesz, jakie są stawki? Nic prostszego by sięgnąć do „wujka google”. Skoro w dzisiejszych czasach można znaleźć w nim niemal wszystko, to co stoi na przeszkodzie by poszukać informacji płacowych? Możesz także wspomóc się raportami i analizami finansowymi albo po prostu popytać znajomych z branży. Opcji jest naprawdę wiele!

Pamiętaj także by policzyć miesięczne wydatki i ustalić swoje strategiczne progi – ten minimalny i optymalny (zakładam, że nie ma sufitu dla pensji). Między innymi na podstawie tych danych możesz określić swoje oczekiwania. Jeśli trudno Ci operować konkretną kwotą, podaj widełki, które pokażą jednocześnie Twoją otwartość na propozycje pracodawcy. 
Ale nigdy, przenigdy nie mów, że nie wiesz! Jeśli Twoja pensja jest dla Ciebie tak nieistotna byś nie pochyliła się nad wniknięciem w temat, z pewnością trudno będzie, potencjalnemu pracodawcy uwierzyć w Ciebie i Twoje możliwości, powierzając Ci jakiekolwiek firmowe zadanie. W końcu zaniedbujesz już swoje, kluczowe obszary odpowiedzialności. 

A co jeśli odrzucą mnie przez kasę?

„Iza tak Ci łatwo mówić, a co jeśli odrzucą mnie przez kasę?” – słyszę czasem to pytanie, gdy poruszam ze znajomymi, czy klientami temat ich oczekiwań finansowych.  

I nasuwają mi się wówczas dwie odpowiedzi:

„A co jeśli Cię nie odrzucą?” 

„A co jeśli zgodzisz się pracować za dużo niższą stawkę?”

Druga odpowiedź odnosi się do kwestii Twojej motywacji i tego, czego właściwie oczekujesz od pracy. Oczywiście, jeśli jesteś na początku drogi w danej branży, czy zawodzie i możesz pozwolić sobie na lekkie obniżenie własnych oczekiwań, zyskując cenne doświadczenie – rób to. Jeśli jednak, wiesz, że mniejsze zarobki stoją w sprzeczności z Twoimi planami życiowymi to naprawdę nie ma powodu by ukrywać to przed potencjalnym pracodawcą. Dużo gorzej będzie, jeśli przyjmiesz kiepską finansowo ofertę i zrezygnujesz z niej, gdy tylko trafi się coś lepszego, albo co groźniejsze będziesz tkwić w takiej pracy przez wiele lat, narzekając w duchu, że jesteś tak bardzo skrzywdzona przez los. 

Twoje życie finansowe jest w Twoich rękach. Jeśli ktoś odrzuci Cię, bo jesteś za droga, to być może warto zapytać siebie, czy ta firma była dla Ciebie odpowiednia. Pamiętaj, że nie wszystkich musi być stać na Twoją pracę. Ceń siebie i swój potencjał i nauczyć się otwarcie mówić o pieniądzach. 

Notka autorska:

Izabela Pawlak – doradca HR, rekruter, psycholog, trener 
Jestem doradcą HR, rekruterem, psychologiem, trenerem. Od lat działam w branży HR. Od początku 2017 roku tworzę Do&Grow i inspiruję rozwojem. Moją misją jest wspieranie ludzi w wyznaczaniu i realizowaniu celów zawodowych, które doprowadzą ich do posiadania satysfakcjonującej pracy. Działam w obszarze planowania świadomej ścieżki kariery, poszukiwania pracy oraz renegocjacji warunków u dotychczasowego pracodawcy.

Wierzę, że każde działanie rozwija, a rozwój jest kluczem do sukcesu w życiu. 
Źródło: www.doandgrow.pl
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.
Polecane