Dzisiaj jest: 1.10.2022, imieniny: Heloizy, Igora, Remigiusza

Recenzja: Nina Waha „Testament”

Dodano: 5 miesięcy temu Czytane: 1506 Autor:

Skandynawska opowieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych.

Recenzja: Nina Waha „Testament”
„To nic innego jak historia morderstwa. A może jednak, niech będzie, to o wiele więcej niż tylko to. Nie chcę jednak nikogo zwodzić ani ukrywać czegoś, co w tej opowieści okaże się kluczowe. Ktoś umrze. Ktoś będzie winny. Musimy spróbować się dowiedzieć kto. Oraz kogo. I dlaczego”. Te słowa czytamy na wstępie powieści „Testament” Niny Waha.
 

Powrót do domu


Annie, najstarsza z rodzeństwa, powraca do domu rodzinnego – srogiego ojca, podśpiewującej pod nosem matki i licznego rodzeństwa. Są lata 80. Wraz z jej powrotem, wracają również wspomnienia z dzieciństwa, te dobre i te złe, wesołe i smutne. Każda rodzina jest inna, jednak nasi bohaterowie opowiadają nam o swoich traumach, przeżyciach, emocjach. To wszystko niesie ze sobą nieszczęście, które w końcu doprowadza do morderstwa.

Każdy z wielu bohaterów tej powieści pokazuje świat widziany swoimi oczami i zaprasza czytelnika, by tak samo spojrzał na te wszystkie sprawy i wydarzenia ważne w jego życiu. To obraz tak wielowymiarowy, że wręcz hipnotyzujący, niepozwalający czytelnikowi po prostu odłożyć książki na półkę. Można powiedzieć, że stajesz się dzięki temu świadkiem rozgrywającego się rodzinnego dramatu i już wiesz, że to nie może skończyć się dobrze. Pochłaniasz kolejne strony powieści, poddajesz się tym emocjom, popadasz w zadumę.

Przyjazd ciężarnej Annie do rodzinnego domu musi coś zwiastować. Jedenaścioro rodzeństwa spotka się w jednym czasie, zaczną wracać wspomnienia i dramaty z dzieciństwa. Daje się odczuć, że każde z nich niesie brzemię i każde potrzebuje oczyszczenia. Tyle czasu na to czekali.

Ten niemy krzyk o pomoc, to wołanie drżącym głosem już nie zostanie wysłuchane. Ten czas już przeminął. Ta rodzina już nie zostanie ocalona.

Nina Waha – szwedzka pisarka, „Testamentem” idealnie wpasowuje się w mroczny, zimny, smutny skandynawski klimat. Liczna rodzina, której fundamentem powinni być kochający się rodzice rozpada się na naszych oczach. Każde z nich idzie swoją drogą, w samotności, ze swoimi udrękami. Nie da się przelecieć przez tę książkę, przekartkować jej. Warto zwolnić tempo czytania, pomyśleć, zadumać się, dać sobie czas, by zrozumieć jej przesłanie.

"W powrocie do domu jest coś szczególnego. Albo się to lubi, albo się tego nie lubi, ale nie można być wobec tego obojętnym."

Dla mnie ta powieść jest typowo skandynawska, idealna, by zwolnić tempo, przestać biec, zrozumieć, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Koniecznie ją przeczytajcie, bo warto!

Za egzemplarz „Testamentu” Niny Waha dziękujemy Wydaje Nam Się.
Źródło: https://wydajenamsie.pl/
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.
Zostań konsultantką AVON. Zgarnij nawet 45% rabatu i ciesz się najlepszymi kosmetykami! Rejestracja Avonu jest zupełnie niezobowiązująca i gwarantuje Ci niskie ceny oraz dodatkowe bonusy.