Dzisiaj jest: 23.10.2019, imieniny: Edwarda, Marleny, Seweryna

O zhakowanym życiu Polaków

Dodano: 9 miesięcy temu Czytane: 1858 Autor:

Starej Wydry zamieszki słowne

O zhakowanym życiu Polaków

Wciąż nie mogę odpocząć od nauki. Codziennie mam powtórkę z biologii, a dokładnie to z anatomii człowieka. To takie moje prywatne kształcenie ustawiczne trwa od kilku miesięcy. A wszystkiemu winien jest mój telefon podsuwający mi do czytania artykuły o radosnych tytułach i jeszcze radośniejszej treści na temat zbliżającej się szybkimi krokami podwyżki świadczeń emerytalnych. Cóż to będzie za wydarzenie!

Największa podwyżka emerytur od wielu, wielu lat! Podwyżka, nie waloryzacja, więc sprawa poważna. Kwota także zwala z nóg – 70 PLN (słownie: siedemdziesiąt złotych polskich). Brutto, żeby się staruchom w głowie czy gdzieś tam nie poprzewracało.

Takie artykuły czytam od prawie roku i dzięki nim wkrótce zostanę specjalistą, a może nawet biegłym od anatomii. Co ma wspólnego podwyżka mojej emerytury z anatomią? To proste – codziennie zastanawiam się w jaką część ciała mam całować rządzących w podziękowaniu za ich szlachetność i szczodrość. Może w ich spracowane, pomarszczone dłonie umęczone nieustannym wciskaniem małych guziczków albo trzymaniem w nich całą dobę długopisu – przecież podpis może być potrzebny nawet o północy! Codziennie a nawet conocnie zaharowują się chłopaki i dziewczynki dla mnie, a troska o moją świetlaną przyszłość jest naczelną wartością jaką kierują się w życiu.

Tymczasem emeryci to wrogowie systemu, zagrożenie dla rozwijającej się gospodarki, pasożyty burzące perspektywy na przyszłość. Nie dość, że tylu ich jest to ciągle marudzą, że coś drogie, albo że na coś im brakuje. Wiecznie im mało! Nienapasione to takie, że aż!
Panie Emerytki i Panowie Emeryci! Dość marudzenia! Ojczyzna wzywa, czas na nas! Czas na ulżenie systemowi emerytalnemu! Umierajcie więc szybko - najlepiej masowo i przyczyniajcie się do wzrostu nadwyżki w budżecie!

Ja nie jestem ekonomistą, ale proste rachunki rozumiem. Źródłem mojej emerytury jest budżet państwa. Ten budżet tak jakoś dziwnie działa - sam sobie wypłaca i wpłaca składki na ZUS czy zaliczki na poczet podatku dochodowego. Czy te składki i zaliczki nie mogą trafiać bezpośrednio tam gdzie ich miejsce? Po co mi zwiększają emeryturę o podatek a potem go zabierają?
Obsługa podatkowa emerytów i całej sfery budżetowej jest bardzo kosztowna i lepiej byłoby, gdyby wszystkie wypłacane świadczenia były nieopodatkowane. Decyzja o wypłacaniu emerytom świadczeń brutto byłaby prawdziwie dobrą zmianą dla milionów Polaków, a budżet wydałby na to mniej niż do tej pory.

Wiem, że nie da się tego zrobić bez zmiany ustawy podatkowej – podatki muszą płacić wszyscy, bo tak nakazuje zasada solidarności i sprawiedliwości społecznej. Ja chcę być solidarna i sprawiedliwa, ale jednocześnie pragnę aby wobec mnie podobnie działało państwo. Moja emerytura i pensje Wybrańców Narodu w sejmie i senacie są wypłacane z tego samego budżetu. Poza wysokością różni je jeszcze jeden szczegół – kwota wolna od podatku. Ta, którą fiskus stosuje wobec mnie jest od dziesięciu lat niezmienna i wynosi 3091 złotych. Mogę mieć wyższą, jeśli moje dochody będą niższe niż 13 tysięcy. Mogę również w ogóle nie zapłacić podatku, gdy przestanę być tak zachłanna i zadowolę się kwotą 8 tysięcy zylów. Tymczasem nasi ulubieńcy z Wiejskiej mają kwotę wolną od podatku w wysokości 30.451 złotych! Tyle co normalny człowiek ma w sumie przez dziesięć lat! Jeśli to jest sprawiedliwość społeczna, to chyba oparta na filozofii Kalego, bo na pewno nie na przesłankach demokratycznych.

Decyzja o wypłacaniu nieopodatkowanych emerytur albo o zrównaniu kwoty wolnej od podatku dla wszystkich obywateli jest bardzo odważna a nasi zarządcy do takich nie należą i świata nie zawojują. Może sami zacznijmy rządzić. Albo przynajmniej zacznijmy działać. Sprawy emerytów dla polityków ważne są tylko w czasie wyborów. Płyną wówczas z trybun bezwartościowe słowotoki naszpikowane frazesami, płyną od prawa do lewa i wywijają hołupce na scenie politycznej walki wyborczej. Jak już kampania się skończy, to znów okazuje się, że ten kraj nie jest dla emerytów. W każdym razie jeszcze nie jest, ale po następnych wyborach to już na pewno stanie się geriatrycznym El Dorado.
Niech więc może powstanie jakaś partia skupiająca emerytów! Nie wiem jaka, ale nazwy może mieć całkiem fajne. Na przykład Pierniki Toruńskie, Teraz Tetrycy , Tańczący z Laskami lub Chromych Unia Jedności. Ta ostatnia, nawet jak nic nie zmieni, to przynajmniej skrót będzie miała fajny i rozpoznawalny.

Świat emerytów jest jak zhakowany komputer. Żadne dotychczasowe programy czy życiowe algorytmy nie działają poprawnie, według pierwotnych wzorców. Decydenci różnego szczebla wprowadzają złośliwe oprogramowanie do milionów polskich rodzin a demokratyczne instytucje, które powinny działać jak zapory przeciw trojanom są coraz mniej skuteczne i łatwo pokonywane przez agresywny system. Smutne.
Póki co o częściach ciała rozmyślam dalej i anatomię władzy pilnie studiuję. 1 marca - Wielki Dzień Wielkiej Podwyżki coraz bliżej. Ale zanim znajdę odpowiednie i godne miejsce do wyrażenia swojej radości i wdzięczności za podwyżkę emerytury mam kilka pomysłów na to, gdzie odpowiedzialni za to ludzie mogą mnie pocałować.
 

30 stycznia 2019 r.

Dodaj komentarz
Dodaj komentarz Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.
Komentarze (Ilość: 3)
Rosnąco Standardowy
  • Zmiany, zmiany, zmiany
    2019-01-31 14:03:18 Zgłoś
    Artykuł który troszę nie pasuje do łuszczycy, wzdęć, niestrawności i maluszków czyli wiodących tematów portalu ... Cóż życie zaskakuje.
    • życie jest jak pudełko czekoladek...
      2019-02-13 08:54:30 Zgłoś
      nigdy nie wiesz na co trafisz ....
  • Pytania bez odpowiedzi nie są fajne.
    2019-02-06 17:05:08 Zgłoś
    Jak żyć? po co jesteśmy? czy jesteśmu poczebni? czy nasze słowa są poczebne? czy mamy talent czy tylko uważamy że go mamy? czy pisanie artykułu o ciasteczkach z fstawką o glutenie który powoduje gazy zachęca do pieczenia wspomnianych ciasteczek? skąd przybyliśmy i dokąd zmierzamy? nad nami świecą co noc te same gwiazdy co nad dinozaurami w erze jurajskiej ... celulit, rozstępy, zaparcia ... po co to wszystko?
Polecane